Przykleił mi się pod koniec 2011 do dupy wkurw i do dzisiaj nie minął.
Najpierw miało być oby do nowego. Potem oby do urlopu, do wiosny.
Nic... ciągle nic, a ja nie wiem oby do czego teraz.
Wkurw jak był tak jest. Zagnieździł się i siedzi.
I ja siędzę... wkurwiona rzecz jasna.
| www.flickr.com |